Tag Archives: Eveline

Mój pierwszy… Projekt denko ^^

Dzisiaj postanowiłam wstawić mój pierwszy post z serii Projekt Denko. Mam nadzieję, że komuś przyda moja opinia na temat kosmetyków, które wykorzystałam do cna. Niektóre z nich wykorzystałam w dość szybkim tempie, z innymi pracowałam trochę dłużej. No dobrze, czas zacząć.

DenkoPierwszym kosmetykiem, który zużywałam około trzech miesięcy był Nawilżający Scrub – Masaż pod prysznic Antycellulit firmy Eveline Cosmetics (250 ml). Kosmetyk kosztował około 16 zł. Używałam go czasem raz w tygodniu, czasem raz na dwa tygodnie. Generalnie używałam go wtedy, gdy chciałam doprowadzić całe swoje ciało do porządku by stało się gładkie i miękkie. Peelingi Eveline są gruboziarniste, więc nie polecam do wrażliwej skóry. Ja takie peelingi bardzo lubię, bo faktycznie po zabiegu czuć różnicę. Oczywiście zawsze po peelingu nakładam na skórę oliwkę dla dzieci. Nie wypowiem się na temat działania tego kosmetyku na skórkę pomarańczową, bo zwyczajnie używałam go za rzadko i w zasadzie nie do tego celu go zakupiłam. Scrub bardzo ładnie, świeżo pachnie. Ma gęstą konsystencję, nie można go za bardzo wylać, więc się nie zmarnuje. Łatwo również wydobyć resztki, nie trzeba przecinać opakowania. Będę szukała innych produktów, tego już chyba nie kupię. Moja ocena to 4/6.

Kolejny kosmetyk, który dość szybko zużyłam to Isana – odżywka intensywnie pielęgnująca dla włosów zmęczonych i zniszczonych (300 ml). Zapłaciłam za nią 5,70 zł w drogerii Rossmann (jest to standardowa cena). Jestem zachwycona tym produktem. Myję włosy codziennie i używam jej po każdym myciu. Jak wiadomo zakupiłam ją 16 grudnia, a skończyła mi się dopiero wczoraj. Także wystarczyła mi na prawie 2 miesiące przy codziennym stosowaniu. Odżywka sprawiła, że mogę spokojnie położyć się spać w wilgotnych włosach i rano obudzę się mimo wszystko w prostych, gładkich włosach, a nie jak zawsze w opcji „każdy włos w inną stronę”. Bardzo mi się podoba działanie tego specyfiku. Poza tym urzekł mnie cudowny zapach odżywki, jest jednym z moich ulubionych. Świetny produkt za bardzo małe pieniądze. Bardzo polecam wszystkim dziewczynom, które mają problem z szopą na głowie. Jest to ulubieniec grudnia i stycznia. Zakupiłam już kolejne opakowanie. Moja ocena 5/6.

Następnie na celownik wzięłam produkt, który wystarczył mi na miesiąc, bo stosowałam go na przemian z innymi produktami z tej samej serii. Mam na myśli krem do rąk z serii Planet SPA firmy Avon. Konkretnie mowa o Tropikalnym kremie do rąk i skórek z masłem shea. Szczerze mówiąc krem kompletnie mnie nie zachwycił. Nawilżał standardowo jak każdy inny krem, nie zauważyłam zbawiennego działania na moje skórki. Poza tym zapach kremu chyba nie należy do moich ulubionych, miał specyficzny zapach. Plusem jest tylko to, że nie pozostawiał tłustego filmu na dłoniach. Krem kosztował około 9,90 zł i sądzę, że za tą cenę mogłabym kupić dwa inne zdecydowanie lepsze kremy. Ten produkt kompletnie nie jest warty swojej ceny. Na pewno nie kupię go ponownie. Moja ocena 3/6.

Który kosmetyk teraz opisać? Hmm… może Pantene Pro-V Krem 24h Super Gładkość do włosów normalnych. Faktycznie spełniał moje oczekiwania i potwierdzał zapewnienia producenta. Wygładzał moje puszące się włosy i sprawiał, że rzeczywiście były gładkie przez cały dzień. Wszystko było w porządku, jednakże uważam, że produkt był mało wydajny. Kosztował około 13 zł za pojemność 145 ml. Zużyłam go w miesiąc. Gdybym potrzebowała coś takiego na szybko to pewnie kupiłabym go ponownie, ale w tej chwili takie samo zadanie spełnia maska do włosów Kallos Crema Latte, której używam jak odżywki. Ona ma pojemność 1000 ml, a kosztuje na allegro około 20 zł razem z przesyłką. Generalne lubię produkty Pantene (które znam), bo są naprawdę dobrej jakości. Tą odżywkę polecam, bo naprawdę działa i ma przepiękny zapach, ale cena w stosunku do jakości wypada raczej słabo. Moja ocena 4/6.

Ostatnim produktem na dzisiaj jest Mydło do rąk w płynie Discover China Cherry Orchard firmy Oriflame. Bardzo lubię te mydełka. Mają pojemność 300 ml, a kosztują standardowo około 14 zł, jednakże warto kupować je w promocji. U mnie się sprawdzają, bo są bardzo wydajne – wystarczy kropla by umyć całe dłonie. Mydło dość fajnie się pieni i nie wysusza dłoni. Jest naprawdę godne polecenia. Zapachy są bardzo różne, ale ja chyba to lubię najbardziej. Ten produkt jest stałym bywalcem mojej łazienki. Co nie oznacza, że nie zamierzam szukać czegoś lepszego. Moja ocena 5/6.

Może ktoś z Was może mi coś polecić? Może macie jakieś swoje sprawdzone kosmetyki do włosów, ciała, czy twarzy? Piszcie komentarze, chętnie wypróbuję Wasze propozycje.

Na koniec chciałam Wam wstawić kilka zdjęć, ponieważ posegregowałam wreszcie moje szminki oraz lakiery do paznokci. Oczywiście pomogły mi w tym moje nowe, własnoręcznie wykonane pudełka.

Tak prezentują się właśnie moje szminki. Wreszcie się poukładana. Nawet nie wiedziałam, że tyle ich mam.

A tutaj macie pięknie poustawiane lakiery do paznokci. Wreszcie dorobiłam się dwóch z serii Essie – dzięki Karolinie ze stylizacji. Pozdrowienia dla Ciebie Karolinko.

W tych pudełkach trzymam kosmetyki, których używam praktycznie codziennie. Oczywiście nie na raz, ale naprzemiennie.

To pudełko stoi bardziej schowane, bo jest dość duże. Siedzą w nim maseczki oraz inne dziwne produktu, których używam zdecydowanie rzadziej. Ale uwielbiam te kosmetyki.

zNa koniec zostawiłam jakże urocze pudełeczko, które na chwilę obecną stoi puste. Nie za bardzo wiem, co ma w nim zamieszkać. Ale niebawem pewnie coś wymyślę.

Otagowane , , , , , , , ,

Bourjois Healthy Mix, Fond de Teint – recenzja.

Już nigdy więcej nie pomaluję paznokci bez użycia specyfiku o nazwie top coat. Nie miałam pojęcia, że lakier dzięki niemu może trzymać się na paznokciach nawet kilka dni. Jestem bardzo mile zaskoczona i dziękuję przede wszystkim Karolinie ze stylizacji. To właśnie ona pierwsza mnie zainspirowała do zakupu utwardzacza. I już nie wyobrażam sobie życia bez niego.

evelBardzo chciałam już napisać na temat podkładu Bourjois Healthy Mix. Jestem nim zachwycona. Nadaje skórze promienisty wygląd, nie zapycha. Powiedziałabym nawet, że nawilża. Nie ściera się, nie roluje w załamaniach, nie podkreśla suchych skórek. Ja odniosłam wrażenie, że moja cera dzięki niemu odżyła. Zakochałam się w jego lekkości i w tym, że w ogóle nie czuję go na twarzy. Poza tym ma cudowny owocowy zapach. Dziewczyny pisały, że ma on bardzo małe krycie. Nie zgadzam się z tym. Uważam, że krycie tego podkładu jest średnie, ale spokojnie można nałożyć drugą warstwę, bo nie spowoduje to efektu maski. Podkład bardzo ładnie dopasowuje się do kolorytu skóry, idealnie ją wyrównuje. Moim zdaniem jest idealny na lato, ponieważ jest bardzo lekki. Jest doskonały dla młodej, nastoletniej skóry by makijaż był niemalże niewidoczny. Ja muszę powiedzieć, że ten podkład stanął na podium wraz z moim Max Factor Colour Adapt. Myślałam, że nie znajdę już nic lepszego od Maxa, a jednak znalazłam coś, co mu w pełni dorównuje. Bardzo gorąco polecam.

Cóż, życzę Wam miłego dzionka i pozdrawiam cieplutko.

Otagowane , , ,

Zakupy urlopowe.

Nie mogę przebywać na urlopie, bo wtedy za dużo oglądam filmików w Internecie i za wiele blogów czytam. I takim sposobem zachciało mi się wyjść z domu. Ubrałam się na luzie i wyskoczyłam na przejażdżkę z narzeczonym. I możecie zobaczyć, co zakupiłam. Zachęcona wieloma pozytywnymi opiniami zakupiłam wszystko, co widać na niezbyt wyraźnej fotografii.

zakupy ur1. Skrzyp polny – zakupiłam go po rozmowie z Panią w aptece, bo jak zobaczyła, że zamierzam używać szamponu przeciw wypadaniu włosów to stwierdziła, że powinnam wspomagać się jeszcze suplementem w tym rodzaju.

2. Pharmaceris skoncentrowany szampon wzmacniający do włosów osłabionych. Szampon poleca wiele blogerek, które twierdzą, że faktycznie włosy mniej wypadają i są zdecydowanie zdrowsze. No zobaczymy jak to będzie.

3. Eveline odżywka 8 w 1. Również bardzo znana i bardzo popularna. Podobno już po 10 dniach widać efekty, paznokcie stają się twardsze i zdecydowanie bardziej lśniące,

4. Eveline Top coat – utwardzacz do paznokci 3 w 1 – wysusza, utwardza i nabłyszcza. Ten akurat poleciła mi Pani w drogerii. Ciekawe, czy się sprawdzi. Musiałam kupić coś w tym rodzaju, bo moje lakiery do tej pory trzymały się jeden dzień. Taką mam jakąś niesforną płytkę paznokciową.

5. Joanna Krem odżywczy do szorstkich dłoni. Kupiony również z polecenia Pani z drogerii. Zależało mi na kremie intensywnie nawilżającym, ale takim, który będzie miał przyjemny zapach i nie będzie pozostawiał tłustego filmu na dłoniach. Jak na razie użyłam go dwa razy i spełnia moje oczekiwania.

6. Bielenda Parafinowa kuracja do dłoni. Tego zamierzam używać na noc lub po mocnych zabiegach domowych. Na chwilę obecną mogę powiedzieć, że ma przyjemny zapach.

7. Zakupiłam na stronie Vipera dokładnie 5 lakierów firmy Vipera. Nie spodziewałam się, że są takie duże pojemnościowo. Każdy kosztował chyba 8,99 zł. Mają bardzo ładne kolory. Ale o nich napiszę innym razem ja je już wypróbuję.

8. Na koniec zakupiłam pomadkę, którą polecała jedna z dziewczyn na You Tube. Konkretnie Szminkę Rimmel Lasting Finish Kate Moss w odcieniu Rossetto. I jest genialna! Szukałam takiego koloru od bardzo dawna i wreszcie trafiłam! Jestem najbardziej zadowolona z tego zakupu. Szminka kosztowała 18,99 zł w promocji w sklepie Rossmann. Usta wyglądają tak naturalnie jak nigdy dotąd. Jest piękna. I naprawdę nie wysusza ust ^^

A jak Wam moje kochane mijają pierwsze dni 2013 roku? Odpoczywacie, czy już ciężko pracujecie? Pozdrawiam gorąco.

 

Otagowane , , , , , , ,