Tag Archives: Makijaż

Mary Lou Manizer, The Balm.

Mary Lou ManizerDzisiaj postanowiłam napisać na temat znanego chyba wszystkim rozświetlacza marki The Balm, czyli Mary Lou Manizer. Jestem przekonana, że przeważająca większość z Was o nim słyszała.

Od dawna jestem zwolennikiem tego typu kosmetyków, ponieważ lubię delikatne rozświetlenie twarzy. Ten kosmetyk ma bardzo wiele pozytywnych opinii, więc i ja postanowiłam się na niego skusić. I muszę przyznać, że jestem nim zachwycona i chyba nie zamienię go na żaden inny. Obawiałam się co prawda, że będzie się za bardzo świecił. Bałam się, że kolor będzie dawał taki brokatowy efekt, może nawet tandetny. Jednak nic bardziej mylnego. Mary Lou Manizer ma przepiękny, szampański odcień i nadaje efekt tafli. Używam go do podkreślenia kości policzkowych oraz łuku kupidyna.

louOpakowanie produktu jest bardzo ładne, odporne na upadki (sprawdziłam) i posiada lusterko, które czasem się naprawdę przydaje. Co najważniejsze? Produkt jest bardzo wydajny. Ja posiadam go już około trzech lat, a jego zużycie widzicie na zdjęciu.

Cena jak za tak wspaniały produkt jest naprawdę niska. Koszt to około 60 zł. Ja jestem zachwycona tym produktem i mogę z czystym sumieniem polecić go każdej kobiecie.

A czy Wy miałyście do czynienia z tym kosmetykiem? Co o nim sądzicie?

Reklamy
Otagowane , , ,

Tusz do rzęs Essence Volume Curl.

Dzisiaj postanowiłam napisać na temat produktu, którego używam od bardzo dawna i myślę, że będę do niego wracała za każdym razem. Mowa o tuszu do rzęs marki Essence – Volume Curl. Używałam tej maskary jeszcze za czasów, kiedy miała bodajże szare opakowanie (nie jestem pewna koloru). Teraz została ona zamknięta w opakowaniu czerwonym z dużymi napisami. Najbardziej urzekł mnie fakt, że produkt ten genialnie pogrubia i wydłuża rzęsy. Co prawda czasem je trochę skleja, ale wystarczy zaopatrzyć się w szczoteczkę do rozczesywania rzęs i wtedy wszystko idzie gładko, a oko wygląda idealnie. Wydajność jest całkiem w porządku, bo używam tego tuszu około 3-4 miesięcy malując się codziennie. Potem niestety delikatnie zasycha i nie nadaje się do użytku. Ale moim zdaniem cena 9,99 zł raz na 4 miesiące to żadna kwota. A tutaj w UK maskara jest również ogólnodostępna i kosztuje 2,49£. Ważne jest też to, że ten tusz się nie osypuje w trakcie dnia i nie pozostawia tak zwanego efektu pandy. Poleciłam ten tusz koleżankom z forum, na które zaglądam i każda, która kupiła jest zadowolona. Myślę, że za tak niską cenę produkt jest warty uwagi. Serdecznie polecam. Moja ocena 9/10.

1

2

Otagowane , , ,

Delia Cosmetics – Tusz do rzęs Big & Black – Max Volume.

Dzisiaj krótka recenzja produktu polskiej marki Delia Cosmetics. Jaki to produkt? Tym razem chodzi o tusz do rzęs.

IMAG0631Piszę o nim, ponieważ uważam, że jest godny polecenia. Ma średniej wielkości szczoteczkę, więc każdy powinien sobie z nią poradzić. Tusz ma od razu idealną konsystencję, nie trzeba czekać dwa tygodnie po otwarciu na jego zgęstnienie tak jak w przypadku niektórych maskar. Największą zaletą tuszu jest to, że szczoteczka genialnie rozczesuje rzęsy. Nie ma opcji by cokolwiek nam się posklejało i by sprawiało wrażenie, że mamy tylko kilka rzęs. Jedyne, czego mi w nim brakuje to brak spektakularnego wydłużenia, ale nie można mieć wszystkiego prawda? Po nałożeniu dwóch warstw daje bardzo ładny efekt, ale bardziej na co dzień. Na większe wyjścia szukałabym innej alternatywy. Cena jest również bardzo zachęcająca, bo na półkach w znanych drogeriach wynosi ona około 13 zł. Myślę, że po wykończeniu opakowania wyczyszczę szczoteczkę i będę jej używała do rozczesywania rzęs.

A co Wy sądzicie o tym produkcie? Używałyście tej maskary? Jakie tusze Wy polecacie? Czekam na Wasze komentarze i serdecznie dziękuję, że jesteście.

Otagowane , , ,

The Balm – Bahama Mama.

Dzisiaj przyszła pora na przekazanie Wam mojego zdania na temat bronzera, którego aktualnie używam, czyli produktu firmy The Balm – Bahama Mama. Produkt dostałam w prezencie jakiś rok temu – zdaje się, że na Święta Bożego Narodzenia. Mniejsza o większość.

aaaaKosmetyk można oczywiście kupić w moim ulubionym sklepie za cenę 59,99 zł (klik). Uważam, że nie jest to wygórowana cena, ponieważ produkt ten jest kosmicznie wydajny. Jak już wspomniałam mam go ponad rok, a ubytek to nawet nie połowa. Opakowanie jest dość nietypowa, ale z racji tego, że jest z takiego jakby papierowego kartonu to mamy pewność podczas transportu, że nic nam się nie uszkodzi, nie pęknie, czy nie potłucze. Bardzo podoba mi się kolor pudru, ponieważ jest to taki brudny, chłodny brąz. Uważam, że pasuje zarówno dla bladych jak i opalonych dziewczyn, wszystko zależy od ilości nałożonego produktu. Moim zdaniem nie da się nim zrobić krzywdy, aczkolwiek wiem, że jak się jest zdolnym to wszystko się da. Pigmentacja jest idealna, kolor świetny. Myślę, że puder ten zostanie już na zawsze w mojej kosmetyczce, bo to jedyny taki, w którym dobrze się czuję przez cały rok niezależnie od odcienia mojej skóry i jedyny taki, którym naprawdę przepięknie można wykonturować twarz.

A Wy czego używacie do konturowania twarzy? Macie jakieś sprawdzone kosmetyki?

Otagowane , , ,

Promocja Super-pharm i jeden punkt z wish listy zaliczony!

Nie wiem, czy któraś z Was wiedziała o promocji, jaką zorganizował sklep Super-pharm. Promocja trwała od 29.01.2015 do 02.02.2015 i polegała na tym, że można było kupić produkty tej samej marki na zasadzie – 1 + 1 za grosz. Dotyczyło to kosmetyków marki Bourjois, Max Factor, Gilette i O.B.

aaaa

W zasadzie długo się wahałam, czy cokolwiek kupić. Ale… od ponad pół roku choruję na matowe pomadki z firmy Bourjois – Rouge Edition Velvet (klik). One kosztują około 50 zł, odrobinę taniej w drogeriach internetowych. Tak, czy owak cena dość spora. Ale skoro można kupić 2 w cenie jednego, to chyba grzechem byłoby nie skorzystać. I tak… 2 lutego w ostatnim dniu promocji pojechałam do Super-pharm i wreszcie mam coś z mojej wish listy.

Zdecydowałam się na kolory 05 OLE FLAMINGO! oraz na 11 SO HAP’PINK.

IMAG0095

IMAG0091

A tak wyglądają kolory na dłoni:

1

Jak na razie jestem w fazie testowania trwałości, ale mogę powiedzieć, że pomadka naprawdę daje w pełni matowe wykończenia. Bałam się, że będzie wysuszała usta, ale okazuje się, że ma ona bardzo kremową konsystencję i nie powoduje efektu wysuszania. Na chwilę obecną jestem zadowolona, a po dłuższym stosowaniu napiszę zapewne recenzję tego produktu.

A Wy skusiłyście się na zakup jakiegoś produktu w ramach promocji Super-pharm?

Otagowane , , , , ,

Kosmetyki do makijażu, bez których nie wyobrażam sobie dnia… I love it!

Dzisiaj postanowiłam napisać o tym, jakich kosmetyków używam na stałe, czyli bez jakich produktów nie wyobrażam sobie codzienności. Ale mam na myśli wyłącznie kosmetyki do makijażu.

Sklep, w którym się zaopatruję ma praktycznie każdy z tych kosmetyków, więc składam zwykle zbiorcze zamówienie.

No dobrze, wypiszę Wam kosmetyki, których używam każdego dnia i których nie zamienię na żadne inne, ponieważ te są niezawodne według mnie. Dołączam również linki do moich recenzji większości produktów.

Podkład Max Factor Colour Adapt – do kupienia tutaj, aktualnie używam odcienia 40, jak lekko się opalam to 45, a latem po wakacjach 80.

Gąbeczka Real Techniques – do kupienia tutaj. To była moja pierwsza w życiu gąbeczka i uważam, że jest genialna. Podkład genialnie stapia się ze skórą. Cudo!

A teraz używam gąbeczki Beauty Blender (najpopularniejszej) – do kupienia tutaj. Nie umiem powiedzieć jeszcze, czy jest lepsza od tamtej, ale jest zdecydowanie droższa. Zaczęłabym od tej Real Techniques lub od innej tańszej na rynku. Warto szukać ideału. Na pewno nigdy nie wrócę do nakładania podkładu palcami, czy pędzlem. Never!

Korektor firmy Dermacol – do kupienia tutaj. Używam go pod oczy oraz na drobne niedoskonałości i na nosek. Produkt wystarcza na 2-3 lata, bo jest mocno napigmentowany.

Puder w kamieniu Max Factor Creme Puff – do kupienia tutaj. Cały makijaż utrwalam właśnie tym pudrem. Niestety recenzji jeszcze nie napisałam, ale będzie.

Eyeliner Gel Pierre Rene – do kupienia tutaj. Eyeliner do kresek w żelu jest moim zdaniem najlepszy. A ten konkretny w szczególności.

Pędzel do eyelinera – Kozłowski EB 975-1 – do kupienia tutaj. Ale może Wam będzie odpowiadał inny, szukajcie swojego ideału i konieznie dajcie znać, jaki pędzel u Was się najlepiej sprawdza.

Tusz do rzęs Essence – do kupienia tutaj. Wybieram ten czerwony, czyli Volume Curl, bo fajnie podkręca i pogrubia. I jest tani. Tusz do rzęs to jedyny kosmetyk, którego ideału nie znalazłam, ale temu jestem wierna od lat. Recenzji również jeszcze jakoś nie napisałam, ale postaram się niebawem naprawić ten błąd.

Puder brązujący The Balm Bahama Mama – do kupienia tutaj. Oczywiście używam go do konturowania twarzy. Bez niego nie wyobrażam sobie makijażu. Jest genialny, bo świetnie się rozciera, więc ciężko zrobić sobie nim krzywdę. Recenzji brak chwilowo.

Puder Kryolan Anti Shine – do kupienia tutaj. Używam go jako pełne wykończenie. Nabieram minimalnie na duży pędzel i oprószam twarz. Uważam, że jest idealny. Sprawia, że makijaż pozostaje przez cały dzień w nienaruszonym stanie. Do tego produkt wystarcza na około 2 lat.

Rozświetlacz The Balm Mary Lou Manizer – do kupienia tutaj. Najlepszy, jaki miałam. Piękne opakowanie, szampański odcień, cudowny błysk (tafla).

Cienie do powiek – firma Makeup Revolution. Polecam, bo są niedrogie, a naprawdę dobrze się nimi pracuje.

  • Essential Shimmers (klik)
  • Romantic Smoked (klik)
  • Hot Smoked (klik)
  • Iconic 3 (klik)

Cienie do powiek – firma MUA. Akurat ja używam paletki Undress Me Too – do kupienia tutaj. Kupiłam ją, ponieważ niektórzy twierdzą, że kolorystycznie przypomina paletkę kultową Urban Decay Naked 2, o której od dawna marzę.

Kredka Estee Lauder, Pure Color, Intense Kajal Eyeliner (czarna). Idealnie miękka. Używam jej do podkreślenia linii wodnej, bo kocham zmniejszone, kocie oko.

Kredka Benefit Eye Bright. Ta jest niezastąpiona, gdy chcę nadać spojrzeniu świeżości. Bardzo ładnie trzyma się na linii wodnej. Jest fajna, bo sprawia, że oko nie wygląda na zmęczone. Idealna po ciężkiej nocy lub, gdy chcemy wydobyć dziewczęcy look.

Aqua Brow, Make Up For Ever, Wodoodporny korektor do brwi. Używam go od wielkiego dzwona, czyli na jakieś ważniejsze wyjścia, czy imprezy. Farbka pozwala na dokładne wyrysowanie brwi i utrzymuje się bardzo długo.

Czy któryś z tych produktów zdarzyło Wam się wypróbować? A może ktoś z Was używa jakiegoś każdego dnia? Jakie produkty Wy możecie mi polecić – takie sprawdzone przez Was i niezbędne? Czekam na komentarze. Pozdrawiam serdecznie.

Otagowane