Monthly Archives: Grudzień 2012

Farba do włosów Garnier 111 Super jasny popielaty blond to mój ideał!

garnierDzisiaj postanowiłam napisać kilka słów na temat farby do włosów, której używałam kilka lat temu i do której znów powróciłam. Uwielbiam tą farbę i chyba nie zamienię jej już na żadną inną. Farba Garnier 111 Super jasny popielaty blond.

Ja nie znoszę ciepłych odcieni blondu, wolę chłodne, a nawet prawie białe. Ta farba urzekła mnie tym, że zaraz po zabiegu włosy wychodzą takie siwo-niebieskawe. Taki kolor utrzymuje się do około trzech myć. Potem zmienia się w taki ładny, chłodny blond. Farba utrzymuje się długo na włosach. Ja niestety muszę farbować się co miesiąc, bo mam ciemny odrost.

Plusy:

  • nadaje cudowny, chłodny kolor
  • nie żółknie z czasem
  • nie spiera się
  • nie niszczy włosów tak bardzo jak inne farby (nie szczypie)
  • dodatkowa odżywka bardzo fajnie nawilża i wygładza włosy po zabiegu

Minusów nie zauważyłam ^^

Polecam tą farbę każdej dziewczynie, która chce naprawdę chłodnego odcienia i która chce mieć jasne włosy, ale nie chce wyglądać śmiesznie ani jak kurczak. Na moich włosach farba wygląda tak jak na zdjęciu z opakowania.

Powiem Wam szczerze, że nie spodziewałam się, że jeszcze kiedyś będę miała tak jasne włosy, ale jestem bardzo zadowolona z efektu. Na zdjęciu dodatkowo mam lekkie loki zrobione podczas testowania po raz pierwszy lokówki, którą otrzymałam na Święta od Mikołaja – lokówki stożkowej Remington. Świetna sprawa, ale nie mam pojęcia jak ktokolwiek może jej używać bez rękawiczki termoochronnej. Ale lokówka świetna, robi cuda – szkoda tylko, że na zdjęciu nie da się ująć loków, w rzeczywistości miałam takie małe sprężynki porozrzucane po całej głowie ^^

No dobrze. Na dzisiaj tyle. Krótko i na temat. Może następnym razem uda mi się wkleić coś dłuższego. Pozdrawiam wszystkich i życzę dobrej nocy…

Otagowane , ,

Dostałam pierwszy prezent od Mikołaja…

Dzisiaj nieoczekiwanie zawitał do mnie Mikołaj. Wpadł dosłownie na chwilę by przynieść mi prezent 🙂 Cały rok byłam bardzo grzeczna i dlatego dostałam coś, o czym zawsze marzyłam 🙂

frezJak Wam się podoba moje nowe cudo? Ja jestem wprost zachwycona. Frezarka dzisiaj działała na pełnych obrotach. Najpierw zrobiłam manicure mojej mamie, a potem sobie. Wreszcie nie będę musiała tracić czasu na wizyty u kosmetyczki nawet od czasu do czasu. Poza tym jak robię coś sama jestem potem z tego bardziej zadowolona 😀 Frezarka fajna, działa w odpowiednim tempie. Myślę, że będzie idealna do użytku domowego. Kupiona na wyprzedaży w hurtowni tutaj. Sprzedawcy bardzo profesjonalni, bardzo szybka dostawa.

Co do ogólnego nastroju to zaczyna mi się wreszcie udzielać ten typowo świąteczny. Kupiłam sobie nawet na święta specjalnie sukienkę z koralowym kołnierzem 😀 Mam nadzieję, że to będą wyjątkowe Święta ^^

Otagowane ,

Czas wreszcie zadbać o włosy. Co zamierzam?

Jakiś czas temu rozmawiałam z koleżanką na temat kosmetyków do włosów. Zadałam jej pytanie: „Jak to robisz, że masz takie ładne, lśniące włosy?”. A ona mi odpowiedziała, że przez ostatnie pół roku 2 razy w tygodniu wykonuje czynność noszącą nazwę „olejowanie włosów”. Poczytałam, popytałam i wszystko już wiem. Nadszedł czas by spróbować ^^ Nie byłabym sobą, gdybym się za to choćby z ciekawości nie zabrała. Nie wiem, na ile pomoże to moim włosom, ale pewnie im nie zaszkodzi. Ostatnio ufarbowałam włosy moją ukochaną farbą (Garnier 111) i jestem jak zawsze w pełni zadowolona z efektu. Jednakże mam zniszczone włosy przez fakt, że jeszcze około pół roku temu miałam czarne włosy. Dziś są bardzo jasne 🙂 Długo zastanawiałam się, co zrobić by je odżywić i o nie zadbać.

1. Poszłam dzisiaj do fryzjera. Pozbyłam się całkowicie zniszczonych końcówek. Spadło mi około 3-4 cm włosów, ale mam nadzieję, że się opłacało.

2. Zakupiłam jakiś czas temu Kokosowy Perfumowany Olejek do włosów ze strony http://www.helfy.pl/ i dzisiaj wypróbowałam go po raz pierwszy. Efekty pewnie będzie widać dopiero za kilka miesięcy. Tak to bywa. Ale czytałam same dobre opinie na temat olejowania. A sama firma Helfy mnie mile zaskoczyła, po do zakupów otrzymałam gratis w postaci sypanej herbaty na zimowe wieczory.

olej3. Przyszła do mnie również nowa szczotka do włosów. Szczotka zakupiona na stronie Szczotkarnia. Firma absolutnie profesjonalna. Pani nawet zanim wysłała zadzwoniła do mnie by zapytać, czy nadal chcę jasną, czy może ciemną, bo ciemnych nie było w momencie zamawiania, a akurat mieli dostawę. Coś niesamowitego 🙂 Paczka dotarła do mnie w dwa dni. Zakupiłam ją, bo jest zrobiona solidnie i z naturalnego włosia, a dokładnie ze szczeciny dzika. Moja dobra koleżanka używała takiej od lat i ma cudowne miękkie i długie włosy. Może mi też taka szczotka pomoże.

szcz4. Teraz zamierzam farbować całość włosów co drugie farbowanie, a tak tylko odrosty. Poza tym już tylko jedną farbą.

Bardzo poważnie zastanawiam się nad zakupem Jedwabiu firmy UNA ROLLAND o nazwie Silker. Czytałam na jego temat same pozytywne opinie i sama nie wiem. Co prawda doskwiera mi ostatnio brak pieniędzy, ale może jedna mała przyjemność przyda się w tym starym roku 🙂 Pomyślę…

Aha… Mikołaj w tym roku przyniósł mi jeden prezent wcześniej. Na razie nie powiem Wam nic na ten temat. Może jutro uda mi się porobić zdjęcia, to wtedy wstawię moje nowe cudo 😀 Na dzień dzisiejszy to wszystko, co miałam do przekazania. Życzę wszystkim spokojnego weekendu.

Naturalna, zdrowo wyglądająca twarz.

diamondCzas wreszcie maksymalnie postawić na naturalność. I tak przy okazji naturalności – przedstawiam Wam genialny produkt. Peeling do twarzy z firmy Oriflame.

Kosmetyk jest w dość wysokiej cenie, jednakże jest godny poniesienia takich kosztów. Producent zapewnia, że peeling używany regularnie nadaje skórze blask i sprawia wrażenie młodszej cery. Ja osobiście używam go już ponad 6 miesięcy i zgadzam się ze wszystkim, co piszą o tym produkcie. Jest genialny!!! Moja skóra jest świeża, rozświetlona i naprawdę nawilżona. Jest jedwabiście gładka. Polecam Wam ten produkt – na pewno nie będziecie żałować.

Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej na temat mojej osoby lub kosmetyków, które używam każdego dnia to piszcie proszę. Odpowiem na każde pytanie.

Otagowane , ,

Poskromić zakupoholizm!

Wczoraj coś sobie obiecałam. Z racji tego, że ostatnio krucho z kasą to postanowiłam, że nie kupię na razie żadnego kosmetyku kolorowego i żadnego innego, chyba, że coś, czego używam mi się skończy. Postanowienie na razie obowiązuje przez okres dwóch miesięcy. Potem być może je przedłużę. W zasadzie na razie mam wszystko, czego potrzebuję. Zobowiązuję się do testowania tego, co już zakupiłam i do wystawienia na ten temat w swoim czasie opinii. Także trzymajcie kciuki za to bym wytrwała i pokonała mój zakupoholizm.

zakupyNiestety choroba mojego kota mnie odrobinę zrujnowała w tym miesiącu. Leczyłam go w dwóch lecznicach i nic mu nie pomagał antybiotyk. Wczoraj poszłam z nim do mojego sprawdzonego lekarza i już widzę, że po jednej wizycie kociak lepiej wygląda. Nie wiem, co mu podawali tamci lekarze, że nie pomagało. Pewnie chcieli mnie naciągnąć na kasę i tyle. Teraz ważne by młody wyzdrowiał. Ale przez to wszystko również narodziło się moje postanowienie o walce z moim uzależnieniem związanym z zakupami ^^

Otagowane

Moje nowe nabytki w ramach świątecznych zakupów.

obrByłam wczoraj w drogerii Rossman. Okazało się, że jest promocja na moje ukochane kremy Olay (36,99 zł), więc musiałam zakupić je sobie na zapas. Przy okazji zainspirowana postem Klaudii postanowiłam wypróbować kilka kosmetyków do pielęgnacji włosów. Przedstawiam Wam moje nowe nabytki na zdjęciu.

Farba trwale koloryzująca Garnier 111 Superjasny popielaty blond. Kiedyś już używałam tej farby i bardzo ją lubiłam, bo nie niszczyła mi włosów i odcień miała taki chłodny jakiego zawsze oczekuję. Ja strasznie nie lubię ciepłych odcieni.

Jedwab w płynie Loton (9,90 zł/100ml). Potrzebuję dobrego jedwabiu, a niestety ten firmy Bio Silk się jakoś zepsuł i moim zdaniem wysusza włosy.

Isana Odżywka z witaminami (5,69 zł/300ml). Podobno wygładza i zmiękcza włosy. Zobaczymy.

Garnier antyperspirant – uwielbiam go, bo zatrzymuje nieprzyjemny zapach na cały dzień i nie zatyka. Daje poczucie komfortu.

Ekspresowa odżywka regeneracyjna Gliss Kur (14,99 zł/200ml). Mam nadzieję, że będzie się dobrze sprawdzała. Słyszałam już wiele pozytywnych opinii na temat kosmetyków tej firmy.

Na koniec zakupiłam kredkę do oczu firmy Sephora w odcieniu lśniącego ecru by móc podkreślać i rozjaśniać linię wodną oka. Jest bardzo ładna, a czy trwała to się okaże. Skorzystałam z okazji, bo Sephora do 18.12.2012 wprowadziła promocję dla posiadaczy białej karty. Przy zakupie dwóch produktów można otrzymać 15% rabatu, przy zakupie trzech produktów aż 20%. Także poszłam na zakupy z przyjaciółką – ona zakupiła taką samą kredkę oraz pędzelek do eyelinera, który de facto ja już posiadam od ponad roku.

To by było na tyle, co do moich świątecznych zakupów. Wiem już, co przyniesie mi Mikołaj, ale niech to będzie dla Was niespodzianka.

Otagowane , , , , , , , , ,