Monthly Archives: Listopad 2015

Stało się… Blog przeniesiony i zupełnie nowy.

1111

Jak postanowiłam tak zrobiłam. A mianowicie przeniosłam blog na platformę WordPress. Dobrze mi z tą decyzją, ponieważ tutaj posty wstawia się o wiele łatwiej i wszystko jest dla mnie o wiele bardziej intuicyjne. Mam nadzieję, że sam wygląd bloga Wam się podoba. Ja jestem zadowolona, bo blog jest przejrzysty, jasny i prosty bez zbędnych dodatków.

Obiecałam Wam, że zmieni się również tematyka moich postów. Otóż chciałabym by Ci, którzy mnie odwiedzają mieli okazję poznać mnie bliżej od tej prywatnej strony. Chciałabym byście wiedzieli kim jestem, co czuję, co myślę, jakie są moje poglądy na różne tematy itp. Oczywiście nie napiszę wszystkiego o sobie w jednym poście, ale teraz oprócz recenzji produktów kosmetycznych będą pojawiały się również teksty zwyczajne, dotyczące normalnego życia. Podjęłam taką decyzję, ponieważ potrzebowałam nowej energii do pisania. Chciałabym by mój blog znów zaczął żyć i by znów gościło u mnie wielu gości. Chciałabym by pisanie znów sprawiało mi radość. Kiedyś to była dla mnie odskocznia od problemów. Pisząc nie myślałam o tym wszystkim, co mnie stresuje. Po napisaniu postu czułam się zrelaksowana i szczęśliwa. Mam nadzieję, że to wszystko wróci. Oczywiście aktualnie mam czas na to by wstawiać posty, ale nie koniecznie mam na to siłę. Dlatego z góry uprzedzam, że regularność może kuleć, ale wynika to wyłącznie z tego, że właśnie wkroczyłam w siódmy miesiąc mojej ciąży i czuję się coraz bardziej senna oraz rozkojarzona. Ale postaram się by raz na jakiś czas powstała jakaś treściwa notatka z życia wzięta.

Na początek mam do Was gorącą prośbę. Czy możecie napisać mi, co dokładnie chcielibyście o mnie wiedzieć? Może jest jakaś informacja dotycząca mnie, która od dawna Was nurtuje? Pytam Was o to. ponieważ chcę zacząć pisać prywatnie, ale zupełnie nie wiem od czego zacząć. Na razie tak naprawdę wiecie tylko jak wyglądam, ale w zasadzie nic poza tym. Jestem bardzo ciekawa, co Was interesuje najbardziej. Czekam wobec tego na Wasze komentarze. A tymczasem pozdrawiam w ten sobotni, późny wieczór oraz życzę dobrej nocy…

Kosmetyk „na ratunek” – Neutrogena Spot Stress Control Scrub.

stressDzisiaj postanowiłam napisać o kosmetyku, który uratował moją cerę w ciąży. Otóż nigdy nie miałam problemów z cerą. Wypryski miewałam wyłącznie przed miesiączką i to takie pojedyncze zupełnie nieznaczące. Jednakże na początku ciąży wysypało mnie strasznie i kompletnie sobie z tym nie radziłam. Nie było mowy by wyjść na ulicę bez makijażu. Byłam wściekła, że nic mi nie pomaga w walce z nieprzyjaciółmi. Przypadkiem natrafiłam na kosmetyk, który jak się potem okazało uratował moją skórę. Mowa o peelingu do twarzy marki Neutrogena. Pełna nazwa to Daily Scrub Spot Stress Control. Peeling ma delikatny zapach, który mi przypomina ogórka, ale każdy może czuć coś innego. Peeling ten nadaje się do codziennego użytku, ponieważ drobinki w nim zawarte nie są duże i kosmetyk ten zupełnie nie podrażnia skóry. Kosmetyk doskonale oczyszcza i pozostawia na twarzy uczucie świeżości, a co najważniejsze nie pozostawia uczucia ściągnięcia cery. Scrub świetnie radzi sobie zamiast mydła do zmywania podkładu z całej twarzy. Już po tygodniu wszelkie niedoskonałości zniknęły i zaobserwowałam, że moja cera jest bardziej promienna i gładka. Produkt idealny według mnie do każdego typu cery. Cena również przystępna, ponieważ jest to około 22 zł za pojemność 150 ml.
A jakie kosmetyki ratują na co dzień Waszą cerę? Co jest numerem jeden „na ratunek”? Czekam na Wasze komentarze, chętnie poznam Wasze opinie.

Otagowane , ,