Monthly Archives: Luty 2015

Trochę tęsknię…

Luty był dla mnie dość ciężki, ponieważ musiałam oddać w dobre ręce moją kocicę. Mrusia mieszkała z nami od około 3 lat, a jej towarzyszem zabaw był kot Borys (z nami od małego). Niestety kociaki nie dogadywały się ze sobą, Borys małą zastraszał i przez to ona nie czuła się komfortowo. Zlitowała się nad nią moja mama i wzięła ją do siebie. Mrusia była u mamy kilka miesięcy. Jednakże mamie przez ten czas bardzo mocno nasiliła się alergia na kocią sierść, nie mogła spać i miała czerwone, napuchnięte oczy. Niestety nadszedł moment, którego się obawiałam… czas szukania innego domu dla Mrusi. W styczniu wrzuciłam ogłoszenie do Internetu. Odezwał się jakiś Pan, spotkał się ze mną by ją zobaczyć. Miał się odezwać, ale tego nie zrobił… nigdy. W lutym pewnego ranka zadzwoniła do mnie bardzo sympatyczna Pani. Zapytała, kiedy mogłaby podjechać z mężem by poznać Mrusię. Umówiłam się z nią tego samego dnia, bo akurat byłam niedaleko domu mojej mamy. Pani Magda z mężem przyjechała punktualnie o umówionej porze. Widać było, że oboje z mężem uwielbiają zwierzęta. Mrusia nie odstępowała ich na krok i jak przystało na prawdziwego kota kanapowego wystawiała brzuszek do głaskania. Poczułam, że to jest to! Pani Magda zdecydowała się wziąć ją od razu. Pożyczyłam jej transporter, spakowałam kocicę (ciężko było ją złapać) i mała pojechała w świat. Jest mi smutno, bo pożegnanie było szybkie. Nie zdążyłam jej nawet przytulić i powiedzieć, że przepraszam i że będę tęskniła… No cóż, czasem w życiu bywa i tak… Na szczęście mam kontakt z nowymi właścicielami Mrusi, którzy obiecali mi, że co jakiś czas dostanę od nich e-maila ze zdjęciem mojej księżniczki… Kochałam Mrusię tak samo, jak kocham Borysa i dlatego zawsze będę o niej pamiętała…

Otagowane , ,

Rossmann internetowo?

Dzisiaj coś na temat zakupów internetowych. Chciałam Was poinformować o tym, że Rossmann udostępnił swoim klientom możliwość robienia zakupów bez wychodzenia z domu. Paczkę można zamówić na 3 sposoby:

  • do domu za pośrednictwem kuriera (13 zł)
  • do odbioru na stacji Orlen (10 zł)
  • do wybranego sklepu sieci Rossmann (0 zł)

Minusem jest to, że na liście sklepów sieci Rossmann jest ich niewielka ilość, co powoduje, że czasem trzeba jechać po odbiór przez pół miasta. Ale da się to przeżyć.

Tak wygląda sama mapa sklepu:

rossmann-3d

Dla mnie najważniejsze jest to, że wreszcie jest możliwość obejrzenia na spokojnie w domu promocji, zapisania sobie produktów, które nas interesują i w jakiej są cenie, a następnie udania się do sklepu. Do tej pory szłam do sklepu i godzinę spędzałam np. na czytaniu opinii o produkcie, który mnie zainteresował. Potem brałam go do koszyka i kupowałam. Teraz tą samą godzinę czytania mogę spędzić w domu przy kawie, a potem tylko wejść do sklepu i kupić interesujące mnie kosmetyki. Sama mapa jest świetnie wykonana, wszystkie kosmetyki są posortowane, więc łatwo nam znaleźć to, co akurat nas interesuje. Wchodzimy na daną „półkę”, klikamy na produkt i wrzucamy do koszyka. Zakupy są proste i przyjemne, bez konieczności stania w kolejce i wychodzenia z domu.

Moim zdaniem Rossmann zrobił fantastyczne posunięcie. Ciekawe, kiedy inne drogerie tego typu zdecydują się na otworzenie sklepu internetowego?
Aha… sklep dostępny tutaj.

Otagowane ,

Plany włosowe na najbliższy miesiąc…

Zgodnie z tytułem postu postanowiłam napisać, jakich kosmetyków zamierzam używać w najbliższym miesiącu (a może nawet dłużej).

Mycie:

Wracam do szamponu, który uwielbiam i zawsze dobrze wpływał na moje włosy. Mam na myśli szampon Pantene Pro-V Intensywna regeneracja 2w1. Wiem, że szampon ma słabą ocenę na wizażu, ale ja go naprawdę lubię. Szampon VitalDerm chyba delikatnie przetłuszczał i obciążał mi włosy, przynajmniej takie miałam odczucie.

szampooOdżywianie:

Tym razem zainwestowałam w coś, o czym sporo czytałam i ma wiele pozytywnych opinii. A mianowicie chodzi o kurację z olejkiem arganowym firmy Isana. Zakupiłam ją dzisiaj w promocji w drogerii Rossmann (cena 4,19 zł).

isanaRozczesywanie:

Aby łatwo rozczesać włosy tym razem w ruch pójdzie odżywka Gliss Kur, Ultimate Oil Elixir, Ekspresowa odżywka regeneracyjna. Ta zielona wersja była fajna, ale tylko rozczesywała, z włosami nie robiła nic. Mam nadzieję, że ta zajmie się również regeneracją.

elixirTangle Teezer miał swój miesiąc i odniosłam kolejny raz wrażenie, że puszy mi włosy i sprawia, że końcówki mimo ich zabezpieczania robią się suche. Przez najbliższy miesiąc w celu sprawdzenia, czy się nie mylę będę czesała się szczotką Remington B95P Keratin Therapy, którą mam od dawna i bardzo mi służyła swojego czasu.

b95pqZabezpieczenie:

W końcówki, a raczej włosy na długości mniej więcej od ucha zamierzam wcierać kosmetyk, który dostałam jako gratis do zakupów w jednej z drogerii internetowych. Mowa o kuracji z olejkiem arganowym, Marion, 7 efektów. Ale zamierzam ten kosmetyk nakładać wyłącznie na suche już włosy, ponieważ nałożony na mokre powodował, że moje włosy były tłuste, a raz nałożyłam na suche (jak jedwab) i stały się miękkie i lśniące. Oczywiście u innych może sprawdzić się w odwrotnej sytuacji. Trzeba testować na własnej skórze.

Aha, zapomniałam dodać, że zamierzam 2 razy w tygodniu olejować włosy. Na razie wybrałam do tej czynności oliwę z oliwek, a później kupię olej lniany. Czytałam u wielu dziewczyn (posiadaczek długich, pięknych włosów), że to właśnie dzięki olejowaniu ich włosy odzyskały zdrowie i blask. Ja zamierzam nakładać olej na suche włosy i pozostawiać na całą noc. A rano będę go zmywała szamponem Babydream.

Na koniec pytanie do Was? Jak związujecie włosy na noc by się ładnie układały po rozpuszczeniu następnego dnia?

Otagowane , , , ,

Nie potrzebuję…

1111Nie potrzebuję morza kwiatów ani czerwonego dywanu pod stopami…

Nie potrzebuję zapewnień, że jestem najlepsza, najsłodsza, najpiękniejsza…

Nie potrzebuję diamentów ani pereł…

Nawet pieniądze wydają się zbędne…

Potrzebuję czułości, pocałunków, uśmiechu…

Nie przez cały czas…

Po prostu…

Muszę czuć, że mnie kochasz…

Bo kochasz prawda?

Otagowane

The Balm – Bahama Mama.

Dzisiaj przyszła pora na przekazanie Wam mojego zdania na temat bronzera, którego aktualnie używam, czyli produktu firmy The Balm – Bahama Mama. Produkt dostałam w prezencie jakiś rok temu – zdaje się, że na Święta Bożego Narodzenia. Mniejsza o większość.

aaaaKosmetyk można oczywiście kupić w moim ulubionym sklepie za cenę 59,99 zł (klik). Uważam, że nie jest to wygórowana cena, ponieważ produkt ten jest kosmicznie wydajny. Jak już wspomniałam mam go ponad rok, a ubytek to nawet nie połowa. Opakowanie jest dość nietypowa, ale z racji tego, że jest z takiego jakby papierowego kartonu to mamy pewność podczas transportu, że nic nam się nie uszkodzi, nie pęknie, czy nie potłucze. Bardzo podoba mi się kolor pudru, ponieważ jest to taki brudny, chłodny brąz. Uważam, że pasuje zarówno dla bladych jak i opalonych dziewczyn, wszystko zależy od ilości nałożonego produktu. Moim zdaniem nie da się nim zrobić krzywdy, aczkolwiek wiem, że jak się jest zdolnym to wszystko się da. Pigmentacja jest idealna, kolor świetny. Myślę, że puder ten zostanie już na zawsze w mojej kosmetyczce, bo to jedyny taki, w którym dobrze się czuję przez cały rok niezależnie od odcienia mojej skóry i jedyny taki, którym naprawdę przepięknie można wykonturować twarz.

A Wy czego używacie do konturowania twarzy? Macie jakieś sprawdzone kosmetyki?

Otagowane , , ,

Promocja Super-pharm i jeden punkt z wish listy zaliczony!

Nie wiem, czy któraś z Was wiedziała o promocji, jaką zorganizował sklep Super-pharm. Promocja trwała od 29.01.2015 do 02.02.2015 i polegała na tym, że można było kupić produkty tej samej marki na zasadzie – 1 + 1 za grosz. Dotyczyło to kosmetyków marki Bourjois, Max Factor, Gilette i O.B.

aaaa

W zasadzie długo się wahałam, czy cokolwiek kupić. Ale… od ponad pół roku choruję na matowe pomadki z firmy Bourjois – Rouge Edition Velvet (klik). One kosztują około 50 zł, odrobinę taniej w drogeriach internetowych. Tak, czy owak cena dość spora. Ale skoro można kupić 2 w cenie jednego, to chyba grzechem byłoby nie skorzystać. I tak… 2 lutego w ostatnim dniu promocji pojechałam do Super-pharm i wreszcie mam coś z mojej wish listy.

Zdecydowałam się na kolory 05 OLE FLAMINGO! oraz na 11 SO HAP’PINK.

IMAG0095

IMAG0091

A tak wyglądają kolory na dłoni:

1

Jak na razie jestem w fazie testowania trwałości, ale mogę powiedzieć, że pomadka naprawdę daje w pełni matowe wykończenia. Bałam się, że będzie wysuszała usta, ale okazuje się, że ma ona bardzo kremową konsystencję i nie powoduje efektu wysuszania. Na chwilę obecną jestem zadowolona, a po dłuższym stosowaniu napiszę zapewne recenzję tego produktu.

A Wy skusiłyście się na zakup jakiegoś produktu w ramach promocji Super-pharm?

Otagowane , , , , ,