Tag Archives: Gliss Kur

Plany włosowe na najbliższy miesiąc…

Zgodnie z tytułem postu postanowiłam napisać, jakich kosmetyków zamierzam używać w najbliższym miesiącu (a może nawet dłużej).

Mycie:

Wracam do szamponu, który uwielbiam i zawsze dobrze wpływał na moje włosy. Mam na myśli szampon Pantene Pro-V Intensywna regeneracja 2w1. Wiem, że szampon ma słabą ocenę na wizażu, ale ja go naprawdę lubię. Szampon VitalDerm chyba delikatnie przetłuszczał i obciążał mi włosy, przynajmniej takie miałam odczucie.

szampooOdżywianie:

Tym razem zainwestowałam w coś, o czym sporo czytałam i ma wiele pozytywnych opinii. A mianowicie chodzi o kurację z olejkiem arganowym firmy Isana. Zakupiłam ją dzisiaj w promocji w drogerii Rossmann (cena 4,19 zł).

isanaRozczesywanie:

Aby łatwo rozczesać włosy tym razem w ruch pójdzie odżywka Gliss Kur, Ultimate Oil Elixir, Ekspresowa odżywka regeneracyjna. Ta zielona wersja była fajna, ale tylko rozczesywała, z włosami nie robiła nic. Mam nadzieję, że ta zajmie się również regeneracją.

elixirTangle Teezer miał swój miesiąc i odniosłam kolejny raz wrażenie, że puszy mi włosy i sprawia, że końcówki mimo ich zabezpieczania robią się suche. Przez najbliższy miesiąc w celu sprawdzenia, czy się nie mylę będę czesała się szczotką Remington B95P Keratin Therapy, którą mam od dawna i bardzo mi służyła swojego czasu.

b95pqZabezpieczenie:

W końcówki, a raczej włosy na długości mniej więcej od ucha zamierzam wcierać kosmetyk, który dostałam jako gratis do zakupów w jednej z drogerii internetowych. Mowa o kuracji z olejkiem arganowym, Marion, 7 efektów. Ale zamierzam ten kosmetyk nakładać wyłącznie na suche już włosy, ponieważ nałożony na mokre powodował, że moje włosy były tłuste, a raz nałożyłam na suche (jak jedwab) i stały się miękkie i lśniące. Oczywiście u innych może sprawdzić się w odwrotnej sytuacji. Trzeba testować na własnej skórze.

Aha, zapomniałam dodać, że zamierzam 2 razy w tygodniu olejować włosy. Na razie wybrałam do tej czynności oliwę z oliwek, a później kupię olej lniany. Czytałam u wielu dziewczyn (posiadaczek długich, pięknych włosów), że to właśnie dzięki olejowaniu ich włosy odzyskały zdrowie i blask. Ja zamierzam nakładać olej na suche włosy i pozostawiać na całą noc. A rano będę go zmywała szamponem Babydream.

Na koniec pytanie do Was? Jak związujecie włosy na noc by się ładnie układały po rozpuszczeniu następnego dnia?

Otagowane , , , ,

Coś o włosach…

Jak przez najbliższy miesiąc zamierzam dbać o włosy? Jakich kosmetyków zamierzam używać?

MYCIE:

 

Do mycia zamierzam używać szamponu, który zakupiłam przed Świętami za namową Moniki ze sklepu ladymakeup.pl Chodzi mianowicie o produkt firmy VitalDerm – Odbudowujący szampon do włosów z olejem arganowym i masłem shea (do kupienia tutaj). Oczywiście zawsze nakładam produkt na skórę głowy i masuję, a końcówki myję już tylko powstałą pianą. Szampon z tego, co widzę obłędnie pachnie. Mnie zapach się bardzo podoba, ale pewnie nie każdemu przypadnie do gustu.

VitalDerm szampon

ODŻYWIANIE:

Po umyciu czas na odżywkę. Aktualnie zaczęłam używać maski mlecznej Kallos Crema al Latte. Stosuję ją właściwie jako odżywkę, bo nakładam na włosy od połowy i odrobinkę na górną część włosów, ale nie dotykając samej skóry głowy i pozostawiam na około 1-2 minut, po czym spłukuję. Maska ma świetny, mleczno-budyniowy zapach. Zobaczymy jak się sprawdzi na moich puszących włosach. Na pewno wiele z Was ją zna. Jest ona dostępna stacjonarnie w Hebe, a ja kupiłam ją chyba tutaj.

1098780_034117df2a3d62e8f8d3f3bb

ROZCZESYWANIE:

Po odsączeniu włosów w ręcznik nadszedł czas na coś, co pomoże gładko i bezboleśnie rozczesać moje włosy. Spryskuję włosy odżywką firmy Gliss Kur – aktualnie Million Gloss przeznaczona do włosów matowych. Bardzo lubię odżywki tej firmy, bo naprawdę pomagają w rozczesaniu włosów. Do samej czynności rozczesania postanowiłam używać na razie wszystkim znanej szczotki Tangle Teezer Salon Elite (niebiesko-różowa). Tak… dam jej szansę raz jeszcze i tym razem na dłuższą metę. Sprawdzę, czy ona cokolwiek zmieni w stanie moich włosów. To trzecie podejście do niej, oby okazało się trafione.

odzywka

T1

ZABEZPIECZENIE:

Aby zabezpieczyć końcówki przed uszkodzeniami wcieram w nie (od połowy długości) serum firmy Balea. Kosmetyk ten ma również bardzo ładny zapach. Sprawia, że końce nie są takie nastroszone i włosy się nie elektryzują. Kupiłam je na allegro, bo niestety nie jest ono dostępne w żadnej znanej mi drogerii internetowej.

Balea

A NA KONIEC:

Na sam koniec ważna informacja. Ja nie używam suszarki. Posiadam oczywiście takową, ale używam tylko od wielkiego dzwona, czyli na jakieś ważne wyjścia, gdy mi się spieszy. Moje włosy nie lubią suszarki, bo po wysuszeniu wyglądam jak pudel. Wobec tego, co napisałam pozostawiam włosy do wyschnięcia, a na noc związuję albo w luźny warkocz (jestem dumna, bo już się da go zrobić) albo metodą kilku gumek (jak na zdjęciu).

guma

Napiszcie mi proszę, jakich kosmetyków używacie na co dzień? Bez jakich kosmetyków do włosów nie wyobrażacie sobie każdego mycia? Czekam na Wasze komentarze i serdecznie pozdrawiam.

Otagowane , , , , , , , ,

Moje nowe nabytki w ramach świątecznych zakupów.

obrByłam wczoraj w drogerii Rossman. Okazało się, że jest promocja na moje ukochane kremy Olay (36,99 zł), więc musiałam zakupić je sobie na zapas. Przy okazji zainspirowana postem Klaudii postanowiłam wypróbować kilka kosmetyków do pielęgnacji włosów. Przedstawiam Wam moje nowe nabytki na zdjęciu.

Farba trwale koloryzująca Garnier 111 Superjasny popielaty blond. Kiedyś już używałam tej farby i bardzo ją lubiłam, bo nie niszczyła mi włosów i odcień miała taki chłodny jakiego zawsze oczekuję. Ja strasznie nie lubię ciepłych odcieni.

Jedwab w płynie Loton (9,90 zł/100ml). Potrzebuję dobrego jedwabiu, a niestety ten firmy Bio Silk się jakoś zepsuł i moim zdaniem wysusza włosy.

Isana Odżywka z witaminami (5,69 zł/300ml). Podobno wygładza i zmiękcza włosy. Zobaczymy.

Garnier antyperspirant – uwielbiam go, bo zatrzymuje nieprzyjemny zapach na cały dzień i nie zatyka. Daje poczucie komfortu.

Ekspresowa odżywka regeneracyjna Gliss Kur (14,99 zł/200ml). Mam nadzieję, że będzie się dobrze sprawdzała. Słyszałam już wiele pozytywnych opinii na temat kosmetyków tej firmy.

Na koniec zakupiłam kredkę do oczu firmy Sephora w odcieniu lśniącego ecru by móc podkreślać i rozjaśniać linię wodną oka. Jest bardzo ładna, a czy trwała to się okaże. Skorzystałam z okazji, bo Sephora do 18.12.2012 wprowadziła promocję dla posiadaczy białej karty. Przy zakupie dwóch produktów można otrzymać 15% rabatu, przy zakupie trzech produktów aż 20%. Także poszłam na zakupy z przyjaciółką – ona zakupiła taką samą kredkę oraz pędzelek do eyelinera, który de facto ja już posiadam od ponad roku.

To by było na tyle, co do moich świątecznych zakupów. Wiem już, co przyniesie mi Mikołaj, ale niech to będzie dla Was niespodzianka.

Otagowane , , , , , , , , ,