Czas płynie bardzo szybko…

time

To niesamowite, jak czas szybko leci. Pamiętam czasy, gdy chodziłam do szkoły. Najpierw podstawówka, która potem zmieniła się w gimnazjum. Tak, jestem pokoleniem gimnazjum. Pamiętam te szkolne problemy. Wydawało mi się, że nauczyciele za wiele wymagają, robią zbyt wiele klasówek, każą pisać jakieś wypracowania. Po co to wszystko? Potem nadszedł czas na Liceum Ogólnokształcące. Szkoła potrzebna po to by wreszcie dorosnąć i osiągnąć stan pełnoletniości, zdobyć świadectwo pełnej dojrzałości. Zaliczone. Liceum to szkoła, którą wspominam najlepiej, bo poznałam w niej wielu naprawdę wspaniałych ludzi. Szkoła ta mnie w pewien sposób ukształtowała. Nauczyciele (w większości) byli ludźmi, którzy naprawdę  potrafili przekazywać innym swoją wiedzę i zainteresować swoją pasją. Z własnym wychowawcą mam kontakt na stopie prywatnej aż do dzisiaj. Lata spędzone w LO były naprawdę najlepszymi latami szkolnymi według mojej oceny i to właśnie one wniosły najwięcej do mojego życia oraz ukształtowały mój charakter i sposób bycia. Potem były dwie inne szkoły policealne. Ale przeleciały bardzo szybko. W tym samym czasie poza nauką podejmowałam również pierwsze prace. Było ich kilka, ale nie za wiele. Pracowałam w swoim życiu fizycznie i psychicznie, więc żadnej pracy się w zasadzie nie boję. A teraz? Teraz jestem w obcym mieście… ba… w zupełnie obcym kraju. Mam wspaniałego męża i największe szczęście, jakie może spotkać kobietę, czyli dziecko w brzuchu. Mieszkam tu już 7 miesięcy i jest mi coraz lepiej, czuję się coraz bezpieczniej. Ale czegoś mi jednak brakuje. Pewnie zawsze tak będzie. Brakuje mi moich bliskich. Kompletnie nie tęsknię za krajem, tęsknię wyłącznie za wspaniałymi ludźmi, którzy zostali w Polsce i którzy na mnie czekają. I choć wiem, że nie pojawię się w swoim kraju wcześniej niż po roku pobytu tutaj to czuję, że mam na co czekać. Możliwość zobaczenia się z bliskimi trzyma mnie przy życiu i sprawia, że uśmiecham się każdego dnia. Można powiedzieć, że całe życie na coś czekamy…

Advertisements

6 thoughts on “Czas płynie bardzo szybko…

  1. Isabell pisze:

    Ja podobnie ja Ty najlepiej wspominam LO;) niby studia też były spoko, ale to właśnie liceum wspominam najlepiej 😉 Pewnie dlatego że studiowałam zaocznie a na tygodniu ciągle pracowałam i nie było żadnego luzu ;))

    Lubię to

    • Dokładnie. Ja również studiowałam zaocznie, a w tygodniu pracowałam. Mieszkałam sama z mamą i nie chciałam by tylko ona nas utrzymywała skoro jestem już dorosła i nie mam dwóch lewych rączek 🙂

      Lubię to

  2. Tenebris pisze:

    Przepraszam, że tak długo to trwało, ale już jestem.
    Jej, ale Ci się na refleksję zebrało, kochana. Ale to prawda, czas szybko leci… Szkoły się kończy i trzeba żyć dalej.
    Gimnazjum – siedziba największej patologi jak dla mnie.
    Liceum- znacznie lepiej… Zobaczymy co powiem kiedyś o studiach.
    To już 7 miesięcy odkąd wyjechałaś? Nie wierzę. pamiętam jak tyle co napisałaś mi, że macie to dopiero w planach, potem lecieliście… A to już 7 miesięcy. No ładnie…

    Lubię to

  3. KasiaS1980 pisze:

    Ja również najmilej wspominam liceum. Gimnazjum mnie ominęło (jestem jeszcze z pokolenia 8-klasowe podstawówki). W liceum mieliśmy zgraną klasę, fajnie wspominam wycieczki szkolne, imprezy 18-stkowe, a także nauczycieli, którzy na prawdę byli świetni. Czasem aż trudno uwierzyć, że od matury minęło juz ponad 15 lat…

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: