PMS.

PMSDzisiaj postanowiłam poruszyć temat, o którym nie zdarzyło mi się czytać jeszcze na żadnym blogu lub po prostu jeszcze nie wpadłam na takowego. Chodzi mianowicie o temat typowo kobiecy, czyli o PMS (zespół napięcia przedmiesiączkowego). Jest to problem, który dotyczy większości kobiet, w tym również mnie. Nie wiem, jak u Was się ten zespół objawia, ale po mnie od razu da się wyczuć, że „choroba kobieca” nadciąga. Jestem wtedy bardziej nerwowa, nie znoszę cudzego dotyku, nawet przyjaciółka nie ma prawa mnie przytulić. Denerwuje mnie każdy szmer, krzyczę czasem na bliskich bez większego powodu. Oczywiście do tego dochodzą przeróżne dolegliwości fizyczne takie jak bóle podbrzusza, nadwrażliwość piersi, czasem zawroty głowy.

Piszę ten post, ponieważ jestem ciekawa, jak Wy reagujecie na te dni? Jak bardzo zmienia się Wasze zachowanie w tym czasie? Jak reagują na to Wasi bliscy? No i najważniejsze – jak sobie radzicie, gdy PMS nadchodzi? Czy macie jakieś sposoby by zapanować nad złością? A może chowacie się pod kołdrę i nie wychodzicie do momentu nadejścia menstruacji? Tego wszystkiego jestem bardzo ciekawa. Być może dzięki Waszym komentarzom znajdę jakiś złoty środek by żyło mi się łatwiej w tych kiepskich dniach. Może okaże się, że wystarczy parzyć sobie jakieś ziółka? A może są na to jakieś sprawdzone przez Was suplementy?

Czekam na Wasze komentarze z niecierpliwością. Serdecznie pozdrawiam.

Reklamy
Otagowane ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: