Ciche dni…

ciche dniW każdym związku czasem zdarzają się ciche dni po jakiejś kłótni. U niektórych trwają one chwilę, u innych potrafią trwać tygodniami. Długo trwa to u tych, którzy nie potrafią ze sobą rozmawiać. Moim zdaniem związek partnerski polega właśnie na tym by potrafić ze sobą rozmawiać i wymieniać się poglądami. Nie odzywanie się do partnera do niczego przecież nie prowadzi, a wręcz – może doprowadzić do rozpadu nawet najbardziej trwałego związku.

Ja jak dopada mnie cichy dzień to po kilku godzinach wpada mi do głowy jedna myśl: „A co jeśli nasza kłótnia będzie ostatnią rzeczą, jaką będzie nam dane razem przeżyć? Co jeśli któremuś z nas coś się nagle przytrafi? Czy naprawdę chcę jako ostatnią relację zapamiętać właśnie tę sprzeczkę?”. I w ten oto magiczny sposób zaczynam się odzywać do męża i nie żywię urazy, a potem albo zapominamy o temacie albo omawiamy problem już na spokojnie. To naprawdę działa.

A jak Wy sobie radzicie z cichymi dniami?

Advertisements
Otagowane

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: