Inglot, AMC, Eyeliner Gel.

Inglot-77.jpg

Dziś postanowiłam wykorzystać uroczy wieczór na wyrażenie mojej opinii na temat produktu firmy Inglot, czyli eyelinera w żelu w odcieniu 77, czyli Black. Pierwsza ważna sprawa to pojemność kosmetyku – jest bardzo duży, bo zawiera aż 5,5 g. Aby w pełni namalować kreski wystarcza niewielka ilość produktu, więc wydajność oceniam bardzo wysoko. Sama mam go już pół roku i wygląda tak, jakby nie był używany. Kolor jest intensywnie czarny. Co ważne eyeliner jest wodoodporny i jak zapewnia producent bardzo trwały. To prawda – potwierdzam to w 100%. Ja potrafię namalować nim kreski powiedzmy w sobotę na imprezę, przespać się całą noc w pełnym makijażu i potem poprawiam tylko podkład, oczu nie ruszam i tak chodzę cały dzień. Kreska nie jest ani trochę naruszona. Nawet jak płaczę to rozmazuje mi się tylko tusz, ale kreska zostaje w nienaruszonej postaci. Minusem tego jest jedynie fakt, że produkt dość trudno się zmywa podczas wieczornej toalety. Idealny jest do tego płyn do demakijażu Inglota, bo jest dość tłusty. Ja używam na chwilę obecną dwufazowego płynu Bielendy i też jakoś daję sobie radę, ale mimo wszystko nie jest łatwo. Ogólnie uważam, że ten eyeliner jest naprawdę godny polecenia za jego trwałość i napigmentowanie. Mam w planach zakupienie innych odcieni. Odcień złoto-brązowy już mam, ale używam go jako cienia do powiek – ot takie lekkie rozświetlenie na powiece w zwyczajny dzień. Inglot Eyeliner Gel 77 to fantastyczny produkt. Moja ocena 5/5.

Advertisements
Otagowane , , ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: